Blog

Walka ze smogiem – wciąż jeszcze mamy szansę

Nawykowe myślenie podpowiada, że smog bierze się z palenia drewnem, słabym węglem albo jeżdżenia dieslem. Ale prawda jest taka, że to problem szeroki. Smogu w Polsce nie pokonamy bez zmiany nawyków oraz ścisłej współpracy polityków, włodarzy miast, biznesu, aktywistów i obywateli.


O tym właśnie dyskutowaliśmy na Europejskim Kongresie Gospodarczym w Katowicach. Z roku na rok ta impreza przyciąga coraz więcej gości i ma coraz ciekawszy program paneli oraz wystąpień. W 2019 roku przygotowano całą „zieloną” ścieżkę – łącznie kilkadziesiąt spotkań i prezentacji, poświęconych ekologii i zrównoważonemu rozwojowi. Miałam okazję poprowadzić dyskusję ekspertów „Wciąż w smogu” – o dotychczasowych działaniach w walce o czyste powietrze.

Smog – jak walczyć skuteczniej

Wśród zaproszonych gości byli przedstawiciele rządu, instytucji państwowych i pozarządowych, samorządów oraz biznesu. Przede wszystkim interesowało nas to, co można zrobić, aby działania antysmogowe były bardziej skuteczne i toczyły się szybciej:

  • Co dziś jest największym hamulcem poprawy jakości powietrza w Polsce?
  • Co jeszcze można zmienić w perspektywie 3 lat, żeby w Polsce było lepsze powietrze? Co jest w planach, a co w obszarze życzeń i marzeń?
  • Co można zrobić, żeby wzmocnić współpracę w kwestii smogu (pomiędzy administracją samorządową, instytucjami państwowymi i organizacjami pozarządowymi, przemysłem i energetyką)?

W dyskusji dość szybko pojawił się wniosek, że potrzebna jest współpraca między samymi samorządami (przecież często jedno miasto podtruwa drugie – patrz przypadek Krakowa i podkrakowskich gmin). Włodarze miast i gmin powinni mieć z kolei wsparcie ze strony państwa, organizacji pozarządowych oraz biznesu. Jedną z barier jest wciąż mała świadomość dostępnych rozwiązań – na przykład wiele mniejszych gmin nie wie nawet, o jakie pieniądze pomocowe w sprawie smogu mogą się starać (gdzie i na jakich zasadach).

Programy antysmogowe – na lata

Obecny na debacie min. Piotr Woźny, pełnomocnik premiera ds. programu Czyste Powietrze zapowiadał, że do 2020 zakończy się ogólnopolski audyt i wtedy dopiero poznamy, jakie są rzeczywiste źródła ciepła w polskich domach. Polskie miejscowości, znajdujące się na liście najbardziej zanieczyszczonych na świecie (np. Rybnik) mają dostawać najwięcej funduszy, które wspierać będą termomodernizację położonych na ich terenach budynków. Aby jednak odczuć realną poprawę w ciągu 10 lat, potrzeba by radykalnie docieplić i uszczelnić oraz wymienić piece w 400 tys. budynków rocznie (dziś za sukces uznaje się, gdy uda się to w 10 proc. tej liczby).

Skutecznym rozwiązaniem na pewno byłaby radykalna rozbudowa miejskich sieci ciepłowniczych i przyłączanie nowych odbiorców. Koszt ciepła „miejskiego” jest porównywalny z samodzielnym ogrzewaniem budynków, natomiast pod względem ekologii to rozwiązanie o lata świetlne lepsze (większość publicznych ciepłowni spełnia wszystkie rygorystyczne normy środowiskowe). Niestety ten proces rozbudowy postępuje bardzo powoli. Miasta rozrosły się po prostu znacznie szybciej, niż miejskie rury z ogrzewaniem. Gdy dziś duże miasta przyłączają – realnie – 200-300 nowych odbiorców rocznie, to dla nich jest to sukces, ale w skali kraju – kropla w morzu potrzeb. Statystycznie tylko 24 na 1000 domów jednorodzinnych, stojących w miastach, podłączone jest dziś do miejskiej sieci ciepłowniczej, dla porównania, piec lub kocioł na węgiel ma 579 domów (dane: Polski Alarm Smogowy). Z kolei – jak twierdzili moi dyskutanci na panelu w Katowicach – na miasta nie tylko nie mają wystarczających środków na szybką rozbudowę sieci, ale też te projekty toną w biurokracji prawie tak skomplikowanej, jak budowa obwodnic czy autostrad.

Moim zdaniem walka ze smogiem w Polsce wymaga równoległych działań w bardzo wielu obszarach: transportu, infrastruktury, energetyki i sieci cieplnych, edukacji. „Kiedy w walce ze smogiem skupiasz się na jednym, to  przegrywasz” – czytamy w grudniowym raporcie inicjatywy Global Compact „Zrównoważone miasta”.  Dlatego działania muszą być skoordynowane i tak naprawdę nie da się tego zrobić, jeśli problem nie stanie się jednym z priorytetów rządu. Nie tylko tego aktualnego, ale także każdego kolejnego.

***

W panelu udział wzięli: Izabela Domogała (z zarządu województwa śląskiego), Marcin Lewenstein (InnoEnergy Poland Plus), Jacek Ławrecki (Polska i Kraje Bałtyckie Forum), Artur Michalski (zastępca prezesa zarządu Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej), Henryk Mucha (prezes zarządu PGNiG Obrót Detaliczny), Jacek Szymczak (prezes Izby Gospodarczej Ciepłownictwo Polskie), Piotr Woźny (pełnomocnik Premiera ds. programu Czyste Powietrze), Kamil Wyszkowski (dyrektor generalny inicjatywy Global Compact w Polsce).

Prowadzenie dyskusji: Agnieszka Liszka-Dobrowolska, założycielka www.oddechtozycie.pl

Komentarze

Dodaj komentarz