Blog

Jak chronić dzieci przed smogiem? [PORADNIK]

To pytanie, które najczęściej mi zadajecie. I słusznie, bo smog najbardziej szkodliwy jest właśnie dla naszych najmłodszych. Zaś ich ochrona przed jego zgubnymi skutkami – najtrudniejsza. Co zatem możesz zrobić?

Z e-maili oraz wiadomości na FB, które mi przysyłacie wynika, że jednym z głównych powodów zainteresowania tematem jakości powietrza w domu i okolicy jest chęć ochrony dzieci przed toksycznym wpływem zanieczyszczeń. I słusznie. Sama właśnie z tą motywacją tematem się zajęłam.

Ciągle pojawiają się też nowe dane, które upewniają mnie, jak poważny jest to problem. Na przykład właśnie wydany raport Światowej Organizacji Zdrowia „Zanieczyszczenie powietrza a zdrowie dzieci” alarmuje, że na całym świecie aż 630 milionów dzieci żyje w miejscach, w których przekroczone są normy bezpieczeństwa powietrza. Przypomnijmy – że polskie miasta ostatnio niechlubnie królują w rankingach najbardziej zanieczyszczonych na świecie (w czołówce razem z Bombajem, Lahore w Pakistanie, Krasnojarskiem i metropoliami chińskimi). Wg. WHO w 2016 roku smog i inne wdychane toksyny przyczyniły się do śmierci pół miliona dzieci w wieku do 5 lat. To nie fanaberia ekologów, to realny problem.

Niestety – nie ma idealnych i łatwych rozwiązań.

Dlaczego SMOG szkodzi szczególnie dzieciom?

Naukowcy z Johns Hopkins School of Medicine w USA sprawdzili, dlaczego dzieci do 11 roku życia są najbardziej zagrożone rozwojem astmy wywołanej przez smog. Wynika to już z samej charakterystyki chemicznej substancji, składających się na smog, głównie:

  • Pyłu PM10 – czyli mieszaniny cząstek substancji organicznych i nieorganicznych zawieszonych w powietrzu. Pył może zawierać substancje toksyczne (wielopierścieniowe węglowodory aromatyczne, metale ciężkie oraz dioksyny i furany).
  • Pyłu PM2,5 – cząstki o średnicy mniejszej niż 2,5 mikrometra, docierające do górnych dróg oddechowych, płuc oraz przenikające do krwi.
  • Stężenia dwutlenku siarki (SO2), dwutlenku azotu (NO2), tlenku węgla (CO), benzenu (C6H6) i ozonu (O3).

W tym przypadku najważniejsze są właśnie cząstki mniejsze niż 2,5 mikrometra (PM 2,5), dlatego, że bez problemu docierają do górnych dróg oddechowych i przez płuca bezpośrednio wchłaniane są do krwi. Stamtąd są rozprowadzane właściwie po całym organizmie. Złej jakości powietrze wpływa już na płód w łonie matki (!), bo przez łożysko dociera bezpośrednio do kształtującej się dopiero istotki. Po urodzeniu – młode organizmy są bardziej podatne na uszkodzenia wywołane przez toksyny w otoczeniu. Dlatego tak ważne jest, aby dzieci jak najczęściej oddychały zdrowym i czystym powietrzem.

Każdy rodzic, który pozna te informacje, natychmiast dopytuje jak wybrać maskę antysmogową  dla dziecka. Niestety tu muszę go rozczarować – maski zalecamy dla dzieci powyżej 4- 5 roku życia! Na pewno nie powinno się ich stosować u noworodków i niemowlaków. Dlaczego?

Maski antysmogowe a małe dzieci

Przede wszystkim dlatego, że jednak ograniczają nieco dopływ powietrza. Oddychanie w masce wymaga wysiłku i przyzwyczajenia. Dlatego maski polecam dla dzieci, które same potrafią je zdjąć, założyć i zasygnalizować ew. dyskomfort. Czyli z mojego doświadczenia – 4 letnich. To bardzo ważne! W sprzedaży w naszym sklepie znajdziecie maski renomowanych producentów, jak np. Cambridge Mask modele minimum S, czyli na wagę użytkownika powyżej 11 kg. (w przypadku masek warto też sprawdzić, czy tak jak Cambridge spełniają one rygorystyczne unijne normy dotyczące ochrony i bezpieczeństwa użytkowania produktów – czyli posiadają na opakowaniu charakterystyczny znaczek CE).

Czyżby więc maluszki, najbardziej narażone na toksyczny smog, były też wobec niego najbardziej bezbronne? Nie do końca. Zanim jednak odpowiem na pytanie „co ze spacerami w zimie” chcę podkreślić, że jeśli jakość powietrza na zewnątrz jest zła, staramy się w ogóle nie wychodzić! Wyrobiłam już z rodziną nawyk – sprawdzamy stan powietrza na zewnątrz i jeśli stężenie pyłów przekracza normy, po prostu odpuszczamy spacer, zostajemy w domu i włączamy oczyszczacz.

Jak wybrać oczyszczacza powietrza do pokoju dziecinnego?

To pytanie też bardzo często mi zadajecie. O tym pisałam już sporo w poradniku jak wybrać oczyszczacz powietrza  oraz w moich osobistych rekomendacjach – decyzja powinna być wypadkową takich czynników jak jakość filtrów, tempo wymiany powietrza, głośność i cena. Na szczęście większość dziecinnych sypialni to niewielkie pomieszczenia, w których stosunkowo tanim kosztem można zapewnić odpowiedni poziom filtracji.

Dziewczynka i oczyszczacz Mila

Polecam szczególnie Blueair 280i, który zapewnia w ciągu godziny 5-krotną wymianę powietrza na powierzchni do 26 m. kw. Jeśli chcecie wiedzieć, jak sprawdza się w rodzinie z małymi dziećmi, które dodatkowo – jak to dzieci – łapią w zimie infekcje, to polecamy test oczyszczacza, który przeprowadzili autorzy Bloga Crazy Nauka.

Inny model, który dobrze sprawdzi się w pokoju dziecinnym, to Blueair 411 , pracujący na powierzchni do 15 m2. Mimo niewielkich rozmiarów (40 x 20 cm) oraz małej wagi (zaledwie 1,5 kg) jest stosunkowo wydajny, a przy tym cichy i energooszczędny. Obsługuje się go za pomocą jednego przycisku. Jego atutem jest niska cena – jeśli u Ciebie każdy domownik ma swój pokój i nie ma dużych, otwartych przestrzeni, można zainwestować w kilka urządzeń, aby członkowie rodziny oddychali świeżym powietrzem tam, gdzie najczęściej lubią przebywać.

WYND – oczyszczacz powietrza do wózka dziecięcego

Oczywiście rozumiem, że trudno jest siedzieć z małym dzieckiem w domu od listopada do marca. Na spacery z wózkiem polecam zatem WYND – niewielki przenośny oczyszczacz powietrza do wózka dziecięcego. Jak to działa? Więcej informacji znajdziecie w naszym teście pod linkiem powyżej. W skrócie – w wielu wózkach da się opuścić foliową budkę, którą producenci przewidzieli jako ochronę przed deszczem i wiatrem. Gdy jednak w środku pracuje Wynd, powietrze jest wyraźnie zdrowsze (ok. 70 proc.). I to już po kilkunastu sekundach.

Wynd ma rozmiary i wagę butelki wody mineralnej, a naładowana bateria wystarczy na 4-5 h pracy. To rozwiązanie idealne dla rodziców niemowlaków i małych dzieci, które lubią zasypiać podczas spacerów. W naszym sklepie można dokupić specjalny uchwyt – mocowanie oczyszczacza do wózka. Wynd pomaga poprawić jakość powietrza w trakcie spacerów, ale prawdziwie ważny jest oczyszczacz do domu, gdzie przecież spędzamy z dzieckiem większość czasu (oraz śpimy)

Walczmy o zdrowe powietrze dla naszych dzieci!

Zajmując się od kilku lat tematyką jakości powietrza zauważam na szczęście, jak gigantycznie zmienia się świadomość rodziców. Jestem aktywna na wielu grupach FB i coraz częściej czytam wpisy matek, którym bardziej wyedukowany pediatra albo pulmonolog na „przedłużający się zimowy kaszel”, „ciągnące się od października do marca infekcje” zalecił ograniczenie spacerów i zakup do domu oczyszczacza powietrza. To właściwy kierunek. Co jednak z przedszkolami, szkołami – miejscami, gdzie nasze dzieci spędzają równie dużo czasu? Tam też świadomość rośnie, a wraz z nimi w klasach pojawiają się oczyszczacze (które są np. standardem w wielu publicznych obiektach w Chinach). Dlatego nie poddawajcie się, naciskajcie na personel tych placówek, pokazujcie dane. Mamy prawo walczyć o czyste powietrze dla naszych dzieci na co dzień.

————————————-

Czytaj także:

Jak przygotować się do sezonu smogowego – poradnik w 6 krokach >>

Komentarze

Dodaj komentarz