Blog

Test: Wynd, czyli oczyszczacz powietrza do wózka dziecięcego

Wynd to oczyszczacz powietrza inny niż pozostałe. Możesz go zabrać ze sobą w podróż, na miasto, do samochodu, a przede wszystkim – przymocować do wózka dziecięcego.

W problemie smogu zawsze najbardziej przerażało mnie to, że dzieci do 4. roku życia są wobec niego właściwie bezbronne. A przy tym – najbardziej narażone na negatywne skutki jego działania. Wiele toksycznych składników smogu – m.in. najdrobniejszy pył PM 2,5 – bezpośrednio dostaje się do krwiobiegu, szkodząc najmłodszym.

Ponieważ dzieciom nie powinno się ograniczać możliwości oddychania, nie zaleca się używania masek co najmniej do 4. roku życia. W domu można jeszcze się bronić – trzeba tylko wiedzieć, jak odpowiednio wybrać oczyszczacz powietrza.

Tylko że nie będziemy z dzieckiem siedzieć zamknięci w czterech ścianach od listopada do marca. Wielu mieszkańców dużych miast wyprowadza się po urodzeniu potomka na przedmieścia, aby korzystać z uroków natury. Paradoksalnie tam właśnie, gdy tylko sąsiedzi zaczną „sezon grzewczy”, powietrze jest najbardziej niezdrowe. Według danych firmy Brizi, zimowe spacery z dzieckiem wózku naprawdę mogą mu zaszkodzić:

Horror.

Jak chronić dzieci przed smogiem?

Dlatego bardzo się ucieszyłam, gdy usłyszałam o inicjatywie Wynd, startupu założonego w Dolinie Krzemowej, który stworzył przenośny, osobisty oczyszczacz powietrza. To niewielkie i ciche urządzenie przypomina nieco skrzyżowanie latarki z kubkiem do kawy i wentylatorem. Tyle, że zamiast dmuchać nam w twarz zimnym powietrzem, zasysa je z najbliższego otoczenia i oczyszcza 🙂

via GIPHY

Konstruktorzy Wynda wymyślili nawet sprytną metaforę – sprzęt tworzy wokół twojej głowy coś w rodzaju bańki zdatnej do oddychania atmosfery: pozbawionej pyłów (w tym PM 2,5), alergenów, bakterii i smogu.

Tutaj znajdziecie link ze sklepu – zestaw Wynd + sensor Air Tracker, zapraszam Was jednak do dalszej lektury szczegółowego testu tego urządzenia.

Wynd – jak to działa?

Wynd rzeczywiście jest poręczny i łatwy do zabrania w podróż, do torebki czy plecaka. Przy wadze 430 g kojarzy się ze sportowym bidonem lub butelką wody mineralnej 0,7l. Często korzystam z niego w samochodzie – pasuje do uchwytu na kubek do kawy – dość skutecznie i szybko wymienia całe powietrze w aucie (filtruje aż 8 litrów na sekundę).

Tablica Mendelejewa, zassana z bezpośredniego otoczenia przez 936 otworów w rączce, trafia wewnątrz Wynda na filtr medyczny (technologia i klasa MERV 16), który wyłapuje 99,7 proc. cząstek o rozmiarze powyżej 0,3 mikrona (bakterie, wirusy, grzyby, smog). Po oczyszczeniu całość wydmuchiwana jest do przodu za pomocą wiatraka.

Co ważne, przy takim tempie pracy, urządzenie pozostaje bardzo ciche (głośność od 30 do 55 dB, w zależności od trybu pracy), dlatego można je ustawić np. koło laptopa w twoim biurze, na nocnym stoliku, przy łóżku czy kołysce.

Wynd – o urządzeniu:

Trzeba jednak podkreślić, że Wynd nie zastąpi klasycznego, stacjonarnego oczyszczacza powietrza – szczególnie w domach czy dużych pomieszczeniach. To sprzęt osobisty, idealny do skutecznego, punktowego działania.

Wynd – oczyszczacz powietrza do wózka dziecięcego

Tu dochodzę do punktu ważnego dla rodziców, czyli sprawdzenia, jak Wynd może chronić najmłodszych, bo z tym akurat poradzi sobie świetnie. W wielu wózkach da się opuścić foliową budkę, którą producenci przewidzieli jako ochronę przed deszczem i wiatrem. Gdy jednak w środku pracuje Wynd, powietrze jest wyraźnie zdrowsze (ok. 70 proc.). I to już po kilkunastu sekundach.

To rozwiązanie idealne dla rodziców niemowlaków i małych dzieci, które lubią zasypiać podczas spacerów. W naszym sklepie można dokupić specjalny uchwyt – mocowanie oczyszczacza do wózka. Razem z nim Wynd tworzy idealny zestaw – oczyszczacz powietrza do wózka dziecięcego.

Wynd Air Tracker, bateria i aplikacja

Wbudowana bateria wystarcza na około 6-8 godzin pracy, jej ładowanie przez USB trwa około 4,5 h.

Wynd trafił do sprzedaży niedawno, więc nie miałam jeszcze możliwości stosować go przez cały sezon. Konstruktorzy szacują, że przy takim smogu, jaki występuje zimą w Polsce, wymiana filtra powinna odbywać się co 3-4 miesiące (urządzenie samo zgłosi, że jest to już konieczne).

Wynd sprzedawany jest w zestawie z produkowanym przez tę samą firmę sensorem Wynd Air Quality Tracker. Oba urządzenia po połączeniu pracują jak jedno. Czujnik – najmniejszy na rynku – na bieżąco monitoruje stan otaczającego nas powietrza i steruje pracą oczyszczacza.

Sensor jest niezbędny, aby w pełni skorzystać z aplikacji Wynd App (dostępna na smartfony z Androidem oraz Apple iOS). Przechowywane są w niej wszystkie dane statystyczne – gdy jakość powietrza w okolicy spadnie, urządzenie przyspieszy pracę i dostaniemy notyfikację (coś także dla fanów zegarka Apple Watch).

 

Na podstawie danych z sensora powstaje aktualizowana online mapa zanieczyszczeń. Dopóki jednak Wynd jest w Polsce nowością, bardziej miarodajne są lokalne rozwiązania, takie jak np. Mapka Airly.

Zainteresowanym polecam test sensora Wynd Air Tracker i aplikacji, który niedawno zrobili blogerzy z serwisu BieganieUskrzydla.pl.

Test Wynd – ocena i podsumowanie

Używam Wynda od kilku miesięcy i jestem wciąż pod wrażeniem jego możliwości, szybkości działania oraz skuteczności. Nie bez znaczenia jest też ciekawy, nowoczesny design urządzenia. Moim zdaniem jest kilka grup osób, które szczególnie powinny się zainteresować tym przenośnym oczyszczaczem:

  • Dla rodziców niemowląt i małych dzieci – to świetny oczyszczacz powietrza do wózka dziecięcego (chroni przed smogiem i alergenami).
  • Dla pracowników biurowych
  • Dla podróżujących samochodem albo samolotem
  • Dla alergików
  • Do samochodu
  • Dla każdego, kto chce nosić oczyszczacz powietrza przy sobie.

Komentarze

Dodaj komentarz