In Uncategorized

Największy dar jaki człowiek otrzymał to możliwość oddychania. Ta wbrew pozorom łatwa czynność jest warunkiem niezbędnym do życia. Każde jej naruszenie, obniża poziom naszej egzystencji. Często nie zdajemy sobie sprawy, że narażamy się na obniżenie jakości naszego oddechu, doprowadzając do chorób układu oddechowego a w niektórych przypadkach nawet do śmierci. Z dnia na dzień trujemy się coraz bardziej, czy to wychodząc do miasta czy otwierając okno. Nie zdajemy sobie sprawy, jak dużą wartość ma dla nas oddech. Polecam Wam bardzo, piękny tekst Upaniszad o oddechu, który wciąż jest dla mnie inspiracją. Poznałam go dzięki Piotrowi Kunstlerowi ze szkoły jogi Yogamudra:

Pewnego razu spierały się tchnienia życiowe o pierwszeństwo: “Ja jestem

najpierwsze – mówiły – nie, ja jestem najpierwsze”.

Poszły wiec te tchnienia życiowe do ojca Pradżapata i rzekły: “Które z nas, o wzniosły, jest najpierwsze?” Pradżapati tak im odrzekł: “Po którego odejściu ciało najgorzej się czuje – to z was najpierwsze”.

Wówczas mowa wyszła z ciała, bawiła rok cały daleko, a wróciwszy, zapytała: “Jak mogłyście były żyć beze mnie?” – “Jakoby nieme – odrzekły – nie mówiąc, lecz oddychając oddechem, patrząc okiem, słuchając uchem, myśląc organem myślowym”. Wtedy mowa weszła na powrót w ciało.

Wówczas wzrok wyszedł z ciała, bawił rok cały daleko, a wróciwszy, zapytał: “Jak mogłyście były żyć beze mnie?” – “Jakoby ślepe – odrzekły – nie widząc, lecz oddychając oddechem, mówiąc mową, słuchając uchem, myśląc organem myślowym”. Wtedy wzrok wszedł na powrót w ciało.

Wówczas słuch wyszedł z ciała, bawił rok cały daleko, a wróciwszy, zapytał: “Jak mogłyście były żyć beze mnie?” – “Jakoby głuche – odrzekły – nie słysząc, lecz oddychając oddechem, mówiąc mową, patrząc okiem, myśląc organem myślowym”. Wtedy słuch wszedł na powrót w ciało.

Wówczas organ myślowy wyszedł z ciała, bawił rok cały daleko, a wróciwszy, zapytał: “Jak mogłyście były żyć beze mnie?” – “Jakoby głupie – odrzekły – bez rozumu, lecz oddychając oddechem, mówiąc mową, patrząc okiem, słuchając uchem”. Wtedy organ myślowy wszedł na powrót w ciało.

Wówczas oddech, chcąc wyjść, pociągnął za sobą inne tchnienia życiowe, niczym rumak szlachetny, co, kiedy się wyrwie, ciągnie za sobą pęta i kołki. A wtedy przyszły wszystkie tchnienia do oddechu i rzekły: “Bądź najpierwszym, czcigodny! Jesteś z nas najlepszym! Nie odchodź!”

Wówczas mowa rzekła do niego: “W co ja jestem bogata, w to i ty jesteś bogaty”. I wzrok rzekł do niego: “Czego ja jestem oparciem, tego i ty jesteś oparciem”.

I słuch rzekł do niego: “Czego ja jestem osiągnięciem, tego i ty jesteś osiągnięciem. Wreszcie organ myślowy rzekł: “Czego ja jestem siedzibą, tego i ty jesteś siedzibą”.

Nie nazywają więc ich ani mową, ani oczami, ani uszami, ani organem myślowym. Nazywają je tchnieniami życiowymi, ponieważ wszystkie one są oddechem.

 

Recommended Posts

Leave a Comment

0

Start typing and press Enter to search